Na zamku w Kole po bitwie grunwaldzkiej z Krzyżakami podejmowano decyzje o dalszym prowadzeniu wojny. Kiedy zawiązany został Związek Pruski jego przedstawiciele spotykali się z Kazimierzem Jagiellończykiem również w zamku kolskim. Potem miały tu miejsce zjazdy szlachty wielkopolskiej.
Kiedy na Polskę najechali Szwedzi wysłannik króla Krzysztof Przyjemski prowadził w Kole negocjacje z władcą szwedzkim Karolem Gustawem. Najeźdźcy jednak zajęli zamek i kontynuowali najazd na Rzeczpospolitą. Kiedy wycofywali się uszkodzili kolską warownię, która od tego czasu stopniowo popadała w ruinę. W końcu XVII wieku była własnością bernardynów, którzy przez pewien czas mieli tu klasztor, ale w ciągu XVIII wieku stopniowo rozbierali zabudowania i w 1768 roku opuścili je.
Niezamieszkałe mury nadal rozbierano w ciągu XIX i na początku XX wieku, dopiero po drugiej wojnie światowej zabezpieczono pozostałości przed dalszymi zniszczeniami. W czasie prowadzonych w 1976 roku badań archeologicznych odkryto fundamenty wspomnianego budynku przy zachodnim murze, który wcześniej nie był znany. Kolejne badania prowadziła tu Łucja Pawlicka-Nowak.
- Data utworzenia:
- Ostatnia edycja:
- Autor:
- Katarzyna Nowicka